Raport treningowy #8 – Kontuzja
Miała być kolejna część bazy, ale przez upadek na sobotnim treningu główną rzeczą, na jakiej koncentrowałem się w ciągu tych czterech tygodni, było moje kolano. Najpierw, aby przywrócić je do normalnego funkcjonowania, a potem, aby znowu zacząć biegać. Na szczęście obyło się bez interwencji lekarskiej. Przeżyłem jakoś 12 dni bez biegania i znowu truchtam. Może błędem było porwanie się na sylwestrowe bieganie, bo jednak kolano nie najlepiej to zniosło. Teraz na szczęście znowu jest lepiej. I mam nadzieję, że niedługo znowu zacznę normalny trening.
Tydzień 50. (12.12-18.12)
Do połowy soboty tydzień przebiegał zgodnie z planem. Wtorek i środa spokojne luźne bieganie. Czwartek bardziej wymagający. Najpierw spokojna pętla po lesie, potem kilkanaście minut ćwiczeń rozciągających i siłowych na stadionie, a na koniec znowu bieg spokojny. Druga część biegu po płaskim, więc szybciej oraz z przebieżkami. Trening ciężki, ale bardzo przyjemny. Piątek, to godzinka na swojej leśnej pętli. Sobota też miała być spokojna i po lesie. Była, do pewnego momentu, kiedy to potknąłem się na przypadkowym kamieniu i upadając, rozciąłem i obiłem sobie kolano. Trening dokończyłem, lecz w niedzielę długi bieg odpuściłem.
| Pn | Wt | Sr | Cz | Pi | So | Nd |
| - | BS 11km | BS 12km | BS+ćwiczenia+BS+prz 16km | BS 11km | BS 15km | - |
Tydzień 51. (19.12-25.12)
Kontuzja okazała się bardziej skomplikowana niż to się początkowo wydawało. Początek tygodnia bez treningu był ciężki, lecz mówiłem sobie, że tak trzeba. Pod koniec tygodnia już się pogodziłem, że do końca roku muszę sobie dać odpocząć, by kolano wróciło do normalności. W tym tygodniu, po raz pierwszy od 1,5 roku, nie wyszedłem na dwór ani razu.
| Pn | Wt | Sr | Cz | Pi | So | Nd |
| - | - | - | - | - | - | - |
Tydzień 52. (26.12-01.01)
Na początku tygodnia kolano wróciło do sprawności. Miałem nie biegać, lecz pokusa uczestnictwa w sylwestrowym treningu w Kampinosie była nie do odparcia. W czwartek przebiegłem bardzo luźne 5 kilometrów, aby sprawdzić jak kolano reaguje. Było dobrze, więc w sobotę pojechałem do Puszczy Kampinoskiej na sylwestrowe bieganie. Podczas ponad 2,5 godzin na nogach nie miałem żadnych problemów. Dzień później również, więc Nowy Rok przywitałem na swojej leśnej pętli.
| Pn | Wt | Sr | Cz | Pi | So | Nd |
| - | - | - | BS 5km | - | BD 25km | BS 10km |
Tydzień 1. (02.01-08.01)
Poprzedniego tygodnia jednak trochę przesadziłem, bo z początku tygodnia kolano się odezwało. Nie bolało, nie miałem problemów ze zginaniem, po prostu czułem, że coś jest nie tak. Jakby było nie do końca zagojone. Więc odpuściłem. Po dwóch dniach wolnego wyszedłem się przetruchtać w środę. Zamiast całej pętli zrobiłem część. Kolano OK. Taki trening powtórzyłem w piątek. Na tej samej trasie, nadal było dobrze. Trzeci trening w niedzielę był nieco dłuższy i może trochę za szybki. Niemniej jednak z kolanem problemów nie miałem.
| Pn | Wt | Sr | Cz | Pi | So | Nd |
| - | - | BS 7km | - | BS 7km | - | BS 11km |
Ściągawka ze skrótów
- BS – bieg spokojny, poniżej 80% HRmax (celuję w 150bpm, czyli 77% HRmax);
- BD – bieg długi w tempie biegu spokojnego;
- TM – tempo maratońskie (szybsze niż BS);
- CROSS – bieg w urozmaiconym (trudnym) terenie;
- P – bieg w tempie progowym (szybszym niż TM);
- ZB – zabawa biegowa, bieg w zmiennym tempie i zmiennym terenie;
- BNP – bieg z narastającą prędkością, czyli początek w tempie BS, a potem stopniowe przyśpieszanie aż do tempa P;
Zobacz również
Inne raporty treningowe:
- Raport treningowy #7 – Baza I
- Raport treningowy #8 – Kontuzja
- Raport treningowy #7 – Baza II







