Archiwum

Posts Tagged ‘warmia’

Olsztyn ’11 – Ostatni trening i podsumowanie

9 Sierpień 2011 5 uwag

W niedzielę, dzień po wyprawie do Wińca, nie planowałem już wielkiego biegania. Zasadniczo niedziela to z reguły długie wybieganie, ale w ten weekend i w ten tydzień wybiegałem już taką ilość kilometrów, że nie było innej opcji niż luźny bieg. To miał być ostatni bieg tego urlopu, więc wybrałem się na swoją ulubioną pętlę dookoła jeziora. Pod koniec pierwszej pętli doszedłem do wniosku, że robienie podwójnej (jak to miałem w zwyczaju) może być nieco zbyt forsowne. Nie chcąc jednak wracać do domu już po pół godzinie, skręciłem w stronę pobliskich bloków. Obiegłem kawałek osiedla dookoła, minąłem się z biegaczem, który na pierwszy rzut oka wyglądał podobnie do jednego z uczestników wczorajszego triatlonu i po jednym przymusowym postoju na czerwonym świetle, skręciłem z powrotem w boczne uliczki kierując się ku swojej bazie.

Czytaj dalej…

Olsztyn ’10 – Warmio witaj!

4 Sierpień 2010 3 uwag

Nie wiem, w którym to było momencie, ale podjąłem decyzję, że w tym roku wyjazd na wakacje, będzie moim obozem biegowym. Pojadę jak zwykle do Olsztyna, ale z nastawieniem, aby biegać. Zwiedzałem już tamte okolice samochodem i pieszo, a teraz będę po nich biegał. Uprzedziłem znajomych o moich zamiarach i w pierwszych dniach sierpnia zjawiłem się na Warmii.

Zacząłem z grubej rury i już pierwszego popołudnia wyszedłem biegać. Nie miałem wiele koncepcji, gdzie można biegać, więc wybrałem się na przebieżkę po Olsztyńskich ulicach. Wiedziałem, że są szerokie chodniki i ścieżki rowerowe, więc będzie spokój. Spokój pod względem trasy był, choć z jednym zastrzeżeniem: światła na skrzyżowaniach, wybijały z rytmu. A żeby ten bieg nie był taki całkiem bez celu, postanowiłem dobiec do jeziora Kortowskiego.

Czytaj dalej…

Olsztyn ’09 – Klewki-Klebark Wielki

24 Lipiec 2009 3 uwag

Po dwóch dniach miałem zaliczone dwa kierunki: południowy (Pluszne – Łańskie) i północny (Brąswałd – Dywity – Słupy). W przedwyjazdowych planach opracowywałem sobie trasy w każdym kierunku od Olsztyna. Został mi do wyboru wschód i zachód. Wschód to okolice Klebarka Wielkiego, zachód to jezioro Dorotowskie i dalej do Gietrzwałdu. W obydwu tych miejscowościach byłem ale nie dość że samochodem to jeszcze „dawno i nieprawda”.

Kierunek wschodni wydawał się bardziej interesujący. Więc to w tamte rejony zaprowadziłą mnie trzecia i ostatnia z pieszych wycieczek wakacji 2011 roku.

Czytaj dalej…

Olsztyn ’09 – Brąswałd-Dywity-Słupy

23 Lipiec 2009 3 uwag

Ponad czterdziestokilometrowy wypad nad jeziora Pluszne i Łańskie nie zaspokoił moich ambicji pieszych wycieczek. Zaostrzył tylko mój apetyt. Dwa dni po pamiętnej trasie wybrałem się na kolejną z moich wędrówek. Tym razem mając dokładne mapy okolicy zakupione dzień wcześniej zapuściłem się w rejony położone na północ od Olsztyna.

Planowany był tylko początek tej trasy. Reszta została pozostawiona losowi i kolejne cele wędrówki wybierałem na bieżąco.

Czytaj dalej…

Olsztyn ’09 – Pluszne-Łańskie

21 Lipiec 2009 2 uwag

Lato spędziłem aktywnie, ale nie biegając tylko chodząc po lasach. Wkręciłem się w taki trapering. Chodziłem dużo, bardzo dużo. Nie robiłem notatek ile i gdzie łaziłem, ale potrafiłem robić po kilkadziesiąt kilometrów dziennie. Łaziłem zasadniczo po swoim lesie. Po wszystkich dziurach, jakie udało mi się znaleźć i jakie mi przychodziły do głowy.

Z reguły wędrowałem bez planu tylko tak spontanicznie typu „A pójdę zobaczę, co tam jest.”. Często przedzierałem się ścieżkami, którymi kiedyś nie dało rady przejechać rowerem a w przyszłości nie da rady przebiec. Przy okazji byłem na bieżąco z budową obwodnicy, która jakby nie patrzeć determinowała moje bieganie.

Czytaj dalej…